Specjaliści od utrwalania wspomnień: firma Memory Crystal z Czeskiej Lipy łączy szkło, design i szacunek
Pierwszą szklaną urnę zaprojektował Dalibor Novák już w 1999 roku. Kilka lat później wpadł na pomysł, by wtopić prochy zmarłych bezpośrednio w szkło, i stworzył „Památeční sklo” (Szkło Pamięci), które opatentował. Obecnie jego firma Memory Crystal produkuje kryształowe urny i pamiątki dla klientów z całego świata, prowadzi krematorium dla zwierząt oraz buduje sieć samoobsługowych miejsc pamięci Memory Pet Point.
Do najbardziej ambitnych projektów firmy należy obecnie interaktywne Kryształowe Drzewo Wspomnień EIWA, które w elegancki i zaawansowany technologicznie sposób rozwiązuje problem braku miejsc na cmentarzach. Wraz z szybkim rozwojem pojawiła się potrzeba lepszego dostosowania procesów wewnętrznych i planowania. Wyzwanie, z którym mieszkańcy Czeskiej Lipy zwrócili się do Agencji Rozwoju Regionalnego i jej inkubatora przedsiębiorczości Lipo.ink.
Szkło, design i szacunek
Kiedy pod koniec lat dziewięćdziesiątych Dalibor Novák szukał nowego kierunku, połączył dwa tematy, których do tej pory prawie nikt nie łączył – szkło i branżę pogrzebową. Absolwent SUPŠS w Kamenickém Šenově wpadł wówczas na pomysł produkcji urn z kryształu.
„W tamtym czasie szukałem czegoś nowego. A szklane urny wydały mi się oryginalnym produktem, luką na rynku” – wspomina dziś. Początki nie były jednak łatwe. Chociaż projekt podobał się ludziom, brakowało mu doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej i handlu. „Moja pierwsza firma naprawdę bardzo szybko zbankrutowała” – dodaje.
Dalibor Novák powrócił jednak do pierwotnego pomysłu po kilku latach. Nauczył się prowadzić interesy, poprawił znajomość angielskiego i stopniowo zaczął budować własną huty szkła oraz zespół ludzi wokół siebie. Z pierwotnych kryształowych urn powstała firma Memory Crystal, zajmująca się produkcją i sprzedażą przedmiotów pamiątkowych.
Prawdziwy przełom przyniosło jednak „Szkło Pamięci”. W kryształowych figurkach, biżuterii lub zawieszkach zatapia się symboliczną ilość prochów zmarłych. W ten sposób powstają unikalne przedmioty, które bliscy zmarłego mogą zatrzymać w domu jako osobistą pamiątkę.
„Firmy pogrzebowe, które miały oferować te artefakty, były przerażone tym, co wymyśliłem” – opisuje Dalibor Novák początki produktu, który firma opatentowała. Sam był zaskoczony efektem końcowym. „Prochy w szkle świecą jasną bielą i wyglądają naprawdę pięknie”.
Stopniowo właśnie Szkło Pamięci stało się jednym z głównych produktów i dziś jest częścią oferty wielu domów pogrzebowych. Firma zdobyła za niego kilka międzynarodowych nagród i stopniowo rozszerzyła swój asortyment o designerskie urny i biżuterię pogrzebową od renomowanych europejskich producentów oraz o diamenty pamięci, do produkcji których wykorzystuje się prochy lub włosy.
Specjaliści od utrwalania wspomnień
Firma Memory Crystal zatrudnia obecnie około dwudziestu pięciu osób i łączy kilka różnych kierunków, oferując gustowne sposoby utrwalania wspomnień. Według Dalibora Nováka właśnie tak postrzegają ją obecnie partnerzy z branży pogrzebowej.
Oprócz wspomnień o zmarłych członkach rodziny, dziesięć lat temu zaczęli intensywnie zajmować się również upamiętnianiem zwierząt domowych. Impulsem była wizyta w jedynym wówczas krematorium dla zwierząt w Czechach. „Szkoda mi było, że krematorium dla zwierząt jest tylko w Brnie. Postanowiłem więc zbudować kolejne tutaj, na północy”. Dzisiaj Memory Pet Krematorium jest jednym z ważnych filarów firmy z Czeskiej Lipy.
Właśnie w tym czasie Dalibor Novák spotkał się z Lukášem Illekiem, obecnym dyrektorem operacyjnym. Dołączył do firmy na krótko przed otwarciem krematorium jako pierwszy pracownik. „Byłem odpowiedzialny za wszystko, od komunikacji z klientami, przez odbiór zwierząt, aż po same kremacje” – wspomina Lukáš Illek.
Według niego usługa stopniowo zyskiwała coraz większą popularność wśród hodowców, a dziś dla wielu z nich kremacja jest pierwszym wyborem w przypadku utraty pupila.
EIWA: nowoczesne miejsce pamięci dla miast
Jednym z najbardziej ambitnych projektów firmy jest obecnie Kryształowe Drzewo Pamięci EIWA. Interaktywne drzewo z podświetlanymi kryształowymi liśćmi stanowi innowacyjne rozwiązanie do przechowywania urn. Pod samym drzewem znajduje się podziemne kolumbarium, które na powierzchni piętnastu metrów kwadratowych pozwala na przechowywanie nawet sześciuset urn. Każdemu zmarłemu przypisany jest własny, świecący liść. Bliscy mogą go aktywować za pomocą aplikacji mobilnej, kiedy tylko zechcą wspomnieć o swojej ukochanej osobie.
Projekt rozwiązuje jednocześnie problem braku miejsc na cmentarzach. „Zauważyliśmy, że cmentarzy, na których brakuje miejsca, jest niezliczona ilość. I nie jest to problem tylko Czech, ale całej Europy” – mówi Dalibor Novák.
Drzewo zostało opatentowane na poziomie europejskim. Pierwsza EIWA powstała w Mariańskich Łaźniach, kolejna jest przygotowywana w Bystřicy nad Pernštejnem, a kolejne projekty są opracowywane zarówno w Czechach, jak i za granicą. „Wierzymy, że wkrótce pojawi się EIWA tutaj, w regionie, aby również Crystal Valley mogło zyskać interesujący projekt szklany, który będą mogli podziwiać zarówno mieszkańcy, jak i turyści” – życzy sobie Dalibor Novák.
Pożegnanie z pupilem w zaciszu własnego domu
Firma liczy na dalszy rozwój usług dzięki nowo tworzonej sieci samoobsługowych miejsc pamięci dla zwierząt domowych Memory Pet Point. Są one stopniowo uruchamiane w miastach powiatowych, aby usługa była bardziej dostępna również dla właścicieli, którzy mają daleko do krematoriów dla zwierząt.
Cały proces odbywa się online. Klient wybiera na stronie internetowej najbliższy punkt Pet Point, wprowadza dane zwierzęcia, dokonuje płatności, a następnie otrzymuje kod PIN, dzięki któremu może odwiedzić to miejsce w dowolnym momencie.
Początkowo wydawało się, że główną zaletą będzie łatwiejszy dostęp do usługi. Z czasem jednak okazało się, że klienci najbardziej cenią sobie właśnie prywatność. „W najtrudniejszym momencie, kiedy tracą towarzysza na całe życie, nie muszą nic skomplikowanego ustalać ani zajmować się odbiorem. Mogą w pełni skupić się wyłącznie na samym pożegnaniu” – opisuje Lukáš Illek.
Zewnętrzne spojrzenie na funkcjonowanie firmy
Wraz ze wzrostem liczby projektów stało się jasne, że wewnętrzne procesy firmy nie nadążą za tempem rozwoju. Właśnie dlatego Dalibor Novák i Lukáš Illek włączyli się do programu konsultacyjnego PlatInn organizowanego przez Lipo.ink.
„Pomogli nam uprościć procedury, co pozwoliło nam zaoszczędzić czas i pieniądze. Mamy bardziej przejrzyste planowanie finansowe, jasno zdefiniowaliśmy role i obowiązki, dzięki czemu szybciej reagujemy na zmiany na rynku. Ponadto wspólnie położyliśmy podwaliny pod nową część oprogramowania, która znacznie usprawni naszą produkcję. Nie była to teoria ani wykresy do szuflady, ale konkretne kroki, które od razu wprowadziliśmy w życie i które miały natychmiastowy wpływ” – wyjaśnia Lukáš Illek.
„W swojej firmie często zbytnio zagłębiamy się w szczegóły i tracimy z oczu szerszą perspektywę” – dodaje.
Dzielenie się doświadczeniem z młodymi szklarzami
Dalibor Novák dzieli się dziś swoją historią również z początkującymi przedsiębiorcami i studentami kierunków związanych ze szklarstwem. Na przykład podczas spotkania Agencji Rozwoju Regionalnego dla młodych szklarzy, zorganizowanego pod szyldem marki „Liberecký kraj sobě”. „Przekonałem się, że również młodzi ludzie chcą prowadzić działalność w branży szklarskiej i szukają inspiracji dla własnej drogi. Ja znalazłem swoją i wierzę, że dzięki tym spotkaniom im też się to uda”.
Dodaje przy tym: „Droga nigdy nie jest łatwa. Ważne jest, aby po porażce potrafili się podnieść, stanąć z powrotem na nogi i iść dalej”. Nawet upadłość na początku działalności nie zniechęciła Dalibora Nováka.