Odrodzony Kultivar wykonuje tradycyjne rzemiosło w nietradycyjny sposób. ARR dostarcza mu cennych porad i wyzwań.
Kiedy Klára Jägerová i Eva Jiřičková postanowiły w 2023 roku reaktywować warsztat szklarski Kultivar, w swoich planach uwzględniły nie tylko rzemiosło, ale także zasady przedsiębiorczości społecznej. Czerpią z bogatej tradycji regionu, ale jednocześnie robią wszystko po swojemu. W zeszłym roku odniosły sukces dzięki projektowi szklanych sukienek na pokazie mody podczas festiwalu Crystal Valley Week, a w tym roku chciałyby zabłysnąć nową kolekcją na Designbloku.
Od warsztatu szklarskiego do... warsztatu szklarskiego
Kultivar powstał w 2016 roku z inicjatywy projektantki Kláry Jägerové. Zajmuje się ona techniką nawijania i dmuchania szkła za pomocą palnika od 2004 roku, kiedy to założyła własny warsztat U Kahanu.
Pomieszczenie w centrum Liberca miało jednak pełnić szerszą rolę. „Kultivar był właściwie nazwą projektu kulturalnego, a jednocześnie warsztatu rzemieślniczego typu coworking, w którym mieliśmy również warsztat szklarski. Miało to być miejsce wystaw, warsztatów i wsparcia dla innych artystów” – tak Klára opisuje atmosferę pierwszych lat.
W ciągu kilku lat w centrum zorganizowano ponad 150 wykładów i wydarzeń społecznościowych. „Działalność kulturalna była jednak tak wymagająca, że nie byliśmy w stanie jej kontynuować. W pewnym momencie wszystko zaczęło się psuć i musieliśmy zdecydować, w jakim kierunku pójdziemy dalej” – dodaje Jägerová.
Dylemat ostatecznie rozstrzygnęły środki związane z pandemią, kiedy to centrum przekształciło się w format pop-up. Chęć tworzenia jednak nie zniknęła. Nowy wizerunek Kultivaru zaczął się krystalizować w 2023 roku. Do Kláry dołączyła Eva Jiřičková, która stoi za sukcesem lokalnego sklepu mięsnego Mass.na, i obie zaczęły wspólnie dostosowywać się do jednego modelu biznesowego. Pomogła im w tym Agencja Rozwoju Regionalnego poprzez inkubator przedsiębiorczości regionu Liberec Lipo.ink oraz program dla początkujących firm Výkop.
Inna tradycja szklarska: neon i szklane sukienki
W Kultivaru, który przeniósł się do Františkova w Liberecu, pracuje obecnie sześciu pracowników. „Ci ludzie mają związek z projektowaniem i pracą ręczną. Chcą tworzyć, to jest podstawa, która działa. Nie chodzi tylko o pracę, oni naprawdę tym żyją” – tak Eva opisuje atmosferę panującą w warsztacie.
Sercem warsztatu jest autorska biżuteria wykonana techniką nawijania. „Produkujemy również szklanki, karafki i dodatki do wnętrz. Nie chcemy jednak ograniczać się tylko do biżuterii i dekoracji, dlatego tworzymy również instalacje – oryginalne dzieła przeznaczone bezpośrednio dla konkretnego klienta lub do przestrzeni publicznej” – mówi Klára.
Podejście do rzemiosła w warsztacie urozmaicają półzapomniane lub zaniedbane techniki. „Jedną z nich jest dla nas neon. Można nim stworzyć wiele interesujących rzeczy. Naszym szerszym celem jest, aby technika nawijania pereł nie „wyginęła” i abyśmy mogli zaprezentować to rzemiosło młodym ludziom i bardziej je utrzymać w naszym regionie” – wyjaśnia Klára.
Dużym wyzwaniem dla Kultivaru było stworzenie szklanych sukienek, które miały swoją premierę podczas festiwalu Crystal Valley Week. „Członkostwo w sieci Crystal Valley zapewnia nam rozgłos, ale także wyzwania, których inaczej byśmy się nie podjęły. Pomysł na sukienki mieliśmy od dawna, ale zaczęliśmy go realizować dopiero z myślą o prezentacji na festiwalowym pokazie mody” – wspomina Klára i dodaje, że kompletacja zajęła całemu zespołowi osiem miesięcy.
Klára i Eva opowiedziały więcej o twórczości artystycznej Kultivaru w podcaście „Hlavou, srdcem a rukama” (Głową, sercem i rękami), który powstaje pod patronatem projektu LK sobě wspierającego tradycyjne rzemiosło regionu Liberec.
Mają zresztą w zanadrzu wiele innych pomysłów. „Warsztaty dla publiczności lub jako forma teambuildingu, spersonalizowane upominki dla firm. Właśnie w tym widzimy kolejny kierunek rozwoju naszej działalności” – zgadzają się obie.
Wsparcie z funduszy? Droga do samowystarczalności
Kultivar działa jako tzw. przedsiębiorstwo społeczne. Zatrudnia osoby znajdujące się w niekorzystnej sytuacji na rynku pracy, na przykład uchodźców z Ukrainy. Dzięki temu ma częściowo zapewnione finansowanie z funduszy UE. „Wsparcie jest przyznawane na dwa lata, z tym że po upływie tego czasu powinniśmy być samowystarczalni ekonomicznie. Mamy nadzieję, że nam się to uda, dążymy do tego” – opisuje Eva.
Dlaczego właśnie ten kierunek? „Już na początku pojawiła się idea, aby nasza działalność była dla nas źródłem utrzymania, ale jednocześnie przynosiła korzyści regionowi” – wyjaśnia Eva Jiřičková. W planach jest zatem np. rozbudowa warsztatu o miejsca dla rodziców opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi. „Ta grupa docelowa jest całkowicie nieobjęta opieką. Opiekujący się rodzice mają czas tylko na przykład trzy godziny dziennie. Chcielibyśmy zaoferować im możliwość pracy w warsztacie chronionym” – planuje Klára.
Kluczową rolę w rozwoju Kultivaru odgrywa współpraca z regionem, w którym się znajdują, oraz z jego agencją rozwoju. „ARR jest dla nas punktem kontaktowym do rozmów z regionem Liberec. Miejscem, gdzie możemy konsultować nasze plany projektowe i gdzie zawsze znajdziemy wsparcie lub radę, do kogo się zwrócić”.
Klára i Eva chcą nadal rozwijać swoją działalność jako integralną część lokalnej tradycji rzemieślniczej. „Chcemy robić tradycyjne rzeczy w nietradycyjny sposób i dzięki temu stać się najfajniejszą pracownią szklarską w Europie” – mówią obie z uśmiechem. W tym roku, z tą wizją i nową kolekcją, planują zaistnieć na Designbloku – ale jej zapowiedź przygotowują już na sierpniowy Crystal Valley Week. W ARR trzymamy za nie kciuki!